IMAG2973 BURST0011Całkiem niedawno byliśmy na próbie generalnej "Strasznego dworu " w Operze Narodowej. Inscenizacja wyreżyserowana  przez Brytyjczyka- Davida Poutney'a jest zrobiona z rozmachem. Akcja opery Moniuszki i Chęcińskiego przeniesiona jest z sarmackiego dworu w czasy dwudziestolecia międzywojennego. Scenografia była imponująca, chociaż chwilami trudna do zrozumienia. Największe wrażenie zrobiły żywe obrazy do cyklu obrazów rokokowych „Pory roku” François Bouchera. Dumka Hanny śpiewana w ramach jednego z nich nabrała nowego, osadzonego w całej europejskiej kulturze XVIII wieku, wydźwięku.

 

Największą trudność sprawiało zrozumienie tekstów. Niemal wszyscy śpiewacy, o chórze nie wspominając dykcję mają fatalną. Dobrze, że wyświetlano angielskie napisy. To chociaż trochę pozwalało "ogarnąć" to, co działo się na scenie.


r

l sp

logo

 STALE

WSPÓŁPRACUJEMY:

logo LS

Fundacja Dzielo Nowego Tysiaclecia

mw-logo