W poszukiwaniu śladów Azji w Warszawie

ABC3W dniu 20 lutego 2016 r. wraz z warsztatem „Warszawskie ABC” wybraliśmy się na zajęcia pt.: „Wola wielokulturowa”. ABC1

Spotkaliśmy się po południu pod wyjściem z metra warszawskiego, na stacji Świętokrzyska. Tam Pani Gosia podzieliła nas na grupy mieszane klasowo i przydzieliła różnorakie zadania. Zostałem przydzielony do jednej drużyny wraz z Martis oraz Marianką i Wojtkiem z pierwszej klasy. Naszym zadaniem było odwiedzić trzy bary/restauracje w której pracują imigranci z innych państw bliskiego oraz dalszego wschodu i przeprowadzić z nimi krótką ankietę. Pytania z ankiety wyglądały następująco: Skąd Pan/Pani pochodzi?; Ile lat Pan/Pani mieszkają już w Polsce?; Jak Pan/Pani znaleźli się w Polsce?

Pierwszą stacją była chińska pierogarnia  „Parnik”, która oferowała pyszne ręcznie robione pierożki na parzę. Każdy znajdzie tam coś dla siebie, od pierożków z krewetkami do normalnych ruskich. Niestety panie pracujące w „Parniku” nie potrafiły rozmawiać po polskiemu.

Drugim postojem była wietnamska restauracyjka, w której na wejściu powiedziano nam, iż kucharz nie ma czasu na branie udziału w ankiecie.

Trzecim i ostatnim już postojem była indyjska restauracja „Rasoi” serwująca tradycyjne indyjskie potrawy. Tym razem z sukcesem udało nam się przeprowadzić ankietę. Hindus, który odpowiadał nam na pytania był bardzo miłym i ciepłym człowiekiem, tak nam się spodobało, że postanowiliśmy zamówić dwie pozycje z menu. Byliśmy zmuszeni wziąć je na wynos ponieważ byliśmy umówieni z Panią Gosią na określoną godzinę pod „Centrum Kultury Indyjskiej i Sportu”(CKI).

Zanim weszliśmy do CKI czekaliśmy na grupę spóźnialskich, na szczęście udało im się do nas dotrzeć. W samym CKI przywitała nas bardzo miła i kolorowo ubrana Pani, zaprowadziła nas do szatni, później do Sali gdzie grywa się w indyjską wersję billarda stołowego zwaną „Carrom”. Tam Pani przez chwilę opowiadała o Indiach bo czekaliśmy, aż inna Pani - profesjonalna nauczycielka indyjskiego tańca – skończy swoje zajęcia i będzie mogła nas ugościć. Poszliśmy do Sali tanecznej, gdzie zostały nam pokazane bardzo fascynujące podstawowe ruchy taneczne, później Instruktorka zatańczyła dla nas i pokazała jak taniec ten wygląda na profesjonalnie. Następnie podzielono nas na dwie grupy i jedna grupa(ta ze mną) pozostała w sali tanecznej, a druga poszła na dół grać w „Carrom”. Pani prowadząca ciekawie opowiadała nam o niektórych elementach kultury indyjskiej, takich jak; strój, elementy ubioru i wyznawanej wiary itp. Nieco później nastąpiła zamiana zajęć i mogłem oddać się uderzająco rozrywkowej grze. Okazało się że jestem dość dobry w „Carrom” i z czterech rozegranych gier, wygrałem trzy.

    Świetnie się bawiłem i dobrze się czułem na minionych warsztatach, nauczyłem się wielu ciekawych i nowych informacji, nabyłem nowe umiejętności, a co najważniejsze mile spędziłem czas i sobotnie popołudnie. Nie sądziłem, że na jakimkolwiek warsztacie, może być tak interesująco. Wyjście zaliczam do jak najbardziej udanych, nie mogę się doczekać następnego warsztatu.

-Janek Czechowicz-


 

 

r

l sp

logo

 STALE

WSPÓŁPRACUJEMY:

logo LS

Fundacja Dzielo Nowego Tysiaclecia

mw-logo