Obóz naukowy w Machnaczu

mmm...czyli czasem słońce, czasem śnieg.

Było prawie dwadzieścia stopni Celsjusza - po pięć na każdy dzień wyjazdu. Mieliśmy okazję obserwować klimat przejściowy w pełnej krasie - no, może tylko upalnego lata zabrakło, ale zamieć śnieżna w czasie powrotu z kościoła w Czarnej Białostockiej - bezcenna! no i jak zwykle - ugór, krzaki, wilkołaki, larwy komarów, mrówki, walki chruścików, zawilce po horyzont. Z powodu zimna musieliśmy siedzieć blisko pieca i dużo jeść, w związku z tym biesiady przeciągały się długo w noc. Oczywiście, dużo też pracowaliśmy i uczyliśmy się - jednym słowem:

CUDOWNIE BYŁO!

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

r

l sp

logo

 STALE

WSPÓŁPRACUJEMY:

logo LS

Fundacja Dzielo Nowego Tysiaclecia

mw-logo